Tydzień eurowizyjny dobiegł końca. Artyści, dziennikarze i fani konkursu wracają do domów z Liverpoolu, gdzie odbyła się jego 67. edycja. Trofeum po Ukrainie przejęła Szwecja, którą reprezentowała Loreen z piosenką „Tattoo”. Kto zostanie zapamiętany po finale, jak rozłożono głosy jurorów i widzów oraz gdzie w tym wszystkim Polska?

9 i 11 maja odbyły się półfinały, a z każdego z nich do kolejnego etapu przeszło po 10 państw. Łącznie z krajami Wielkiej Piątki oraz zeszłorocznym zwycięzcą – Ukrainą – daje nam to 26 państw, których występy mogliśmy oglądać wczoraj wieczorem podczas Wielkiego Finału Konkursu Piosenki Eurowizji. Wiele tegorocznych pozycji zaśpiewano w języku ojczystym (chociażby utwory Finlandii, Mołdawii czy Słowenii), co z pewnością jest sporym plusem u eurowizyjnych fanów. 

Tegoroczni faworyci a wyniki konkursu

Krajem, który uzyskał najwięcej punktów i wygrał 67. finał, jest Szwecja. To już ich siódme zwycięstwo, dzięki czemu razem z Irlandią są państwami z najwyższą liczbą wygranych. Dla Loreen to druga okazja do świętowania – po raz pierwszy na eurowizyjnej scenie mogliśmy ją zobaczyć w 2012 roku z kultową „Euphorią”. Bukmacherzy i fani już wcześniej przewidywali, że walka o pierwsze miejsce rozegra się pomiędzy Szwecją oraz Finlandią. Käärijä i piosenka „Cha Cha Cha” porwała widzów, więc to właśnie on zwyciężył głosowanie. Jednakże na Eurowizji to nie wystarcza – łączy się głosy SMS-owe telewidzów, głosowanie jurorów z poszczególnych krajów i  dzwonienie do przedstawicieli jury z każdego kraju, dlatego też konkurs trwa tak długo (zwyciężczynię poznaliśmy po 1 w nocy). „Tattoo” wygrała, ale na pewno nie zostanie jedyną piosenką zapamiętaną z tego emocjonującego wieczoru.

– Jestem zadowolona z wyników sobotniego finału, została doceniona piosenka z mocnym wokalem oraz świetnym stagingiem. Kto wcześniej choć trochę interesował się Eurowizją, z pewnością spodziewał się, że Szwecja wygra – opowiada Zofia Kuźniewska, wieloletnia fanka Eurowizji. – Jestem szczęśliwa, bo występ Loreen był w mojej TOP 3 – dodaje. 

Reprezentująca Polskę Blanka Stajkow powodzenie zdobyła już na turkusowym dywanie, pojawiając się w ogromnej, zielonej sukni z napisem BEJBA. Jej występ był przyjemny w odbiorze pomimo – momentami kiepskich – efektów specjalnych, które są typowe dla polskich występów. Z pewnością dzięki temu stała się zapamiętana, a w finale dołożyło się do tego miejsce jej wystąpienia. Polska była już na czwartej pozycji pomiędzy dwiema piosenkami: „Watergun” ze Szwajcarii oraz „Samo mi se spava” z Serbii. Oba wykonania były dość spokojne, więc dodatkowo podbiły „Solo”. Ostatecznie Blanka zajęła 19. miejsce spośród 26 krajów biorących udział w finale. Rozgłos w Internecie robi również zespół Joker Out. W samym konkursie zajął 21. miejsce, co podobnie jak przegrana Finlandii zdziwiło wielu fanów. Ile ludzi, tyle opinii, ale chłopakom z zespołu nie można odmówić, że porwali publiczność swoim występem, a jednocześnie niesamowicie integrowali pozostałych reprezentantów, tworząc świetny klimat na arenie konkursowej. Poniżej możecie zobaczyć pełną grafikę przedstawiającą końcowe wyniki finału.

Końcowe wyniki 67. Finału Konkursu Piosenki Eurowizji

Eurowizja to coś więcej niż tylko muzyka – to wszystkie występy wokół, wywiady, stagingi (te odbierane na poważnie i te pełne śmiechu i żenady), Green Room z artystami, relacje zawierane pomiędzy nimi, wspólne oglądanie przez fanów, komentowanie, układanie swojej TOP 10 i masa, masa emocji. Tegoroczne hasło konkursu to „United By Music”, czyli „Połączeni przez Muzykę”, co przejawia się w każdym aspekcie Eurowizji. Nie są ważne nasze różnice w narodowości, języku, orientacji czy poglądach – wszyscy jesteśmy zjednoczeni przez zabawę i dźwięki muzyki. Znakomicie wyszło to na pocztówkach przedstawiających artystów przed występem na żywo. Ukazywały one charakterystyczne miejsca w Ukrainie, Wielkiej Brytanii oraz kraju konkretnych reprezentantów o podobnych przeznaczeniu, na przykład uczelnie, budynki czy elementy przyrody.

Jako wielka fanka Eurowizji przygotowałam dla Was playlistę z piosenkami poznanymi dzięki konkursowi, do których sama często wracam! Jeśli macie ochotę nadrobić lub wrócić do tegorocznych czy ubiegłych występów, wszystkie znajdziecie na kanale Eurovision Song Contest na YouTubie. 67. konkurs dobiegł końca, ale już za rok widzimy się w Szwecji! 

Marta Głogowska