Toga, biret i tradycyjne śpiewanie „Gaudeamus igitur” – to elementy, które nieodłącznie kojarzą się z zakończeniem studiów. W sobotę 25 maja swoje święto mieli studenci z Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej.

Tegoroczne absolutorium przyniosło wiele wzruszeń nie tylko studentom, ale także ich najbliższym. Uroczystość, która miała miejsce w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, była doskonałą okazją do wyrażenia podziękowań dla studentów oraz podkreślenia ich wkładu w rozwój uczelni.

Zdaniem studentów głównym celem uczestnictwa w tym wydarzeniu było uhonorowanie trudu włożonego w naukę, a także możliwość spotkania się z rodziną i przyjaciółmi, którzy wspierali ich przez ten okres.

– Chciałam tak oficjalnie spotkać się z bliskimi na tym zakończeniu. Wiadomo, jeszcze sesja i obrona, ale to nadal uroczystość, która jednak kończy pewien etap w moim życiu, a toga i czapka dodają temu wszystkiemu jakiegoś charakteru – powiedziała Wiktoria, tegoroczna absolwentka polonistyki.

Początek nowych możliwości

Podczas uroczystości głos zabrała rektorka uczelni, profesor Bogumiła Kaniewska, która zwróciła uwagę na przeciwności, z jakimi studenci musieli się zmierzyć podczas swojej edukacji. Podkreśliła również, że dotarcie do tego etapu to ogromny sukces i powód do radości.

– Macie prawo być z siebie dumni, mają prawo do dumy wasi bliscy, a także wasi profesorowie, nauczyciele, promotorzy, mistrzowie. Koniec wieńczy dzieło. Dziś świętujecie radosne wyzwolenie, ale i symboliczne rozstanie z uczelnią – powiedziała rektorka.

Jak zapewniła, mimo wielu trudności, absolwenci UAM-u są odpowiednio przygotowani do podjęcia nowych wyzwań:

– Patrząc na was, jestem pewna, że poradzicie sobie z wszelkimi wyzwaniami i że ten dzień, który jest początkiem waszych nowych dróg, będziecie kiedyś wspominać ze wzruszeniem, ale także z satysfakcją. My będziemy was wspominać ze wzruszeniem i satysfakcją – dodała.

Podsumowanie studiów oczami studentów

Zakończenie studiów to również dobra okazja do podsumowania lat spędzonych na swoim wydziale. Dla niektórych studentek był to czas samorozwoju i zdobywania doświadczenia w prowadzeniu własnych badań.

– Świetnych wspomnień mam dużo, ale chyba zawsze będę pamiętać o mojej pierwszej konferencji naukowej. Na pierwszym roku nigdy nie powiedziałabym, że będę prowadzić własne badania i wyjadę prezentować je gdzieś dalej – skomentowała Wiktoria.

– Najlepiej wspominam czas spędzony na pracy w Studenckim Dialektologicznym Kole Naukowym SDKN, gdzie mogłam poznać ciekawych ludzi i rozwijać się w badaniach dialektologicznych. Ważnymi wspomnieniami są dla mnie udział w Dniu Kół Naukowych oraz fakultet, na którym razem z prowadzącymi zajęcia poznawaliśmy Polanicę-Zdrój, przy okazji poznając nowych ludzi z innych kierunków – dodała Ola.

Dominika Kołodziejczak