Wielkimi krokami zbliżają się wybory do Europarlamentu. Obywatele coraz intensywniej angażują się w dyskusje na temat priorytetów oraz planów dotyczących przyszłości Unii Europejskiej. Poznaliśmy już nazwiska kandydatów wszystkich ugrupowań politycznych, jednak co o nich wiedzą Polacy?

1 maja obchodziliśmy 20-lecie wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Data ta nazywana jest jednym z ważniejszych kamieni milowych i punktów zwrotnych w historii Polski. Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 9 czerwca i nie będą należały do łatwych.

Eurowybory krok po kroku

Wybory do Europarlamentu odbywają się co 5 lat. Podczas nich obywatele każdego państwa członkowskiego wybierają swoich przedstawicieli. Elekcja w Polsce odbędzie się 9 czerwca, natomiast w całej Unii trwać będzie od 6 do 9 czerwca. W RP w wyborach może wziąć udział każda osoba, która ukończyła 18 lat. Osoby głosujące w gminie zgodnej z ich stałym miejscem zamieszkania nie muszą zgłaszać zamiaru uczestnictwa głosowaniu. Jednak te, które chcą głosować w innej wybranej przez siebie gminie na terenie kraju, muszą zgłosić się do właściwego urzędu gminy. Wniosek w formie pisemnej należy złożyć nie później niż na pięć dni przed terminem wyborów.

Polacy głosujący za granicą również muszą złożyć odpowiedni wniosek w języku polskim do konsulatu najpóźniej do 4 czerwca. Można to zrobić na trzy sposoby:

  • składając wniosek w postaci papierowej z własnoręcznym podpisem (osobiście lub listownie),
  • składając wniosek na adres poczty elektronicznej konsula z załączonym skanem lub zdjęciem podpisanego własnoręcznie wniosku
  • przez internet.

Ze względu na wojnę w Ukrainie zrezygnowano z przeprowadzenia wyborów w tym kraju. W Rosji i Białorusi wybory zostaną przeprowadzone jedynie w siedzibach przedstawicielstw dyplomatycznych w Mińsku i w Moskwie. Wybory przez internet nie są dostępne w Polsce, a wybory korespondencyjne dotyczą tylko osób o potwierdzonym znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.

Co po wyborach?

Wyniki wyborów otrzymamy w przeciągu kilku dni po ich zakończeniu. W tym czasie członkowie komisji wyborczych będą liczyć oddane głosy z całego kraju. W podziale mandatów uczestniczą tylko te komitety wyborcze, które otrzymały przynajmniej 5% głosów w skali kraju. Następnie ustala się, ile głosów otrzymały poszczególne komitety w całej Polsce. W celu przeliczenia głosów na mandaty używa się metody D’Hondta (tej samej, z której korzysta się przy wyborach parlamentarnych lub samorządowych). Później stosuje się metodę „największych reszt”. Po otrzymaniu liczby mandatów zdobytych przez komitety wyborcze w poszczególnych okręgach, mandaty uzyskują kandydaci z największą liczbą głosów na danej liście.

Czym zajmują się posłowie w Europarlamencie?

Posłowie do Parlamentu Europejskiego, zwani także eurodeputowanymi, pełnią kluczową rolę w funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Reprezentują ogromną liczbę obywateli – aż 450 milionów mieszkańców UE. Ich zadania są różnorodne i obejmują wiele obszarów działalności.

Przede wszystkim eurodeputowani analizują propozycje nowych przepisów UE, dokonują oceny proponowanych uregulowań, starając się uwzględnić różnorodne potrzeby obywateli. Ponadto zmieniają i ulepszają istniejące przepisy. Ich celem jest doskonalenie prawa europejskiego tak, aby odpowiadało ono na zmieniające się realia społeczno-gospodarcze i polityczne. Mają też istotny udział w decydowaniu o budżecie Unii Europejskiej. Dodatkowo eurodeputowani pełnią funkcję kontrolną, monitorując funkcjonowanie instytucji UE oraz sposób wykorzystywania funduszy europejskich. Uczestniczą także w głosowaniu nad umowami handlowymi, które Unia zawiera z państwami spoza swoich granic.

Ostatecznie to posłowie do Parlamentu Europejskiego mają prawo wybierać przewodniczącego Komisji Europejskiej – jednej z najważniejszych instytucji UE. W ten sposób posłowie do PE pełnią istotną rolę w kształtowaniu przyszłości wspólnoty, dbając o interesy wszystkich jej obywateli.

Wizja Polexitu?

Kwestia ewentualnego Polexitu, analogiczna do Brexitu, stała się tematem gorących dyskusji zarówno w Polsce, jak i za granicą. Napięcia między byłym rządem Polski a instytucjami UE, szczególnie w sprawach praworządności i niezależności sądownictwa, wzmogły spekulacje na temat wyjścia Polski ze wspólnoty. Euroentuzjazm wśród Polaków gaśnie, a sceptycyzm, z jakim politycy prawicowi podchodzą do dalszej współpracy z Unią, nie pomaga w uspokojeniu nerwowej sytuacji. Jednakże, pomimo istnienia pewnych napięć, większość Polaków pozostaje przywiązana do członkostwa w Unii Europejskiej. Wielu widzi w UE gwarancję demokracji, wolności i stabilności, które są kluczowe dla rozwoju kraju.

Pani Agata, 50-letnia mieszkanka jednego z miast pod Poznaniem, zapytana o opinię dotyczącą UE, mówiła o ogromie możliwości, jakie daje nam członkostwo:

– Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale to dzięki dotacjom mamy drogi, place zabaw czy parki. No i nie można zapomnieć o poczuciu bezpieczeństwa, jakie zapewnia nam członkostwo, szczególnie w tych czasach. W ciągu tych 20 lat Polska zmieniła się na lepsze w niesamowicie krótkim czasie. Idę na wybory i jestem z tego dumna – wyjaśnia.

Pojawiły się jednak także głosy negatywne, takie jak opinia Agnieszki, 30-letniej mieszkanki Poznania:

– Nie rozumiem, po co dalej jesteśmy w Unii. Jedyne co robią, to zabierają nam pieniądze i wmawiają nam, że to dla naszego dobra. Nie zamierzam iść na wybory.

Opinie obywateli Polski są podzielone. Problem może stanowić brak rzetelnych informacji w mediach, o czym mówił 28-letni Marek zapytany o jego stosunek do UE i chęć uczestnictwa w wyborach.

– Nie zawsze uważałem się za Europejczyka, natomiast wielka zmiana zaszła we mnie, gdy większość moich znajomych zaczęła czerpać wiedzę o polityce z TikToka czy innych mediów. Ignorancja, jaką się wykazywali wobec wydarzeń w naszym kraju, zmusiła mnie do researchu. Boli mnie fakt, że nie chcą słuchać specjalistów, tylko wiedzę czerpią z chwytliwych filmików z oklepanymi frazesami. Żałuję, że nie zainteresowało mnie to wcześniej, ale wiem, że ta wiedza zostanie ze mną na długo. Idę na wybory.

Natomiast 20-letnia Maja, studentka mieszkająca w Poznaniu dodaje:

– Cieszy mnie fakt, że dużo osób, które znam idzie na wybory. Większość z nich nie interesowała się wcześniej polityką, jednak w obliczu ostatnich lat w Polsce, wizji Polexitu i wojny za wschodnią granicą, zaczęli się interesować, co w trawie piszczy. Idę na wybory i zabieram ze sobą przyjaciół.

Czerwcowe wybory mogą okazać się kluczowe dla obecnie prowadzonej polityki w Polsce oraz pokażą podział opinii obywateli. Warto wziąć w nich udział, aby wyrazić swoje poglądy i skorzystać z danego nam prawa.

Zapamiętajcie datę 9 czerwca i idźcie na wybory.

Paulina Dybowska