Duża ilość obrazków, skąpy tekst ograniczony do wypowiedzi bohaterów w tzw. dymkach oraz fabularny charakter, odcinkowość czy wielość wydarzeń… Brzmi znajomo? Mowa tutaj o komiksach, często tak niedocenianych i odkładanych na dalszy plan. Jednak my chcemy pokazać, że komiksy są świetną formą rozrywki, także tej zbiorowej!

Siódma edycja Poznańskiego Festiwalu Sztuki Komiksowej rozpoczęła się 18 kwietnia i trwała do 21 kwietnia. Święto komiksu łączyło formę konwentową z perspektywą naukową. Podczas wydarzenia nie zabrakło polskich i zagranicznych gości, wystaw, warsztatów, prelekcji, spotkań autorskich oraz darmowych komiksów.

Nieprzypadkowe miejsce wydarzeń

Poznański Festiwal Sztuki Komiksowej odbywał się w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu, w Czytelni Komiksów i Gazet Nova. Kolekcja Komiksów Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu to największy w polskich bibliotekach zbiór powieści graficznych, opracowań i czasopism poświęconych tematyce komiksowej. Czytelnik znajdzie w tym zbiorze: albumy, artbooki, ziny i wydania kolekcjonerskie oraz zeszyty z unikalnymi wariantami okładkowymi.

– Główną ideą poznańskiego festiwalu jest promocja komiksów, Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu i jej kolekcji. Komiksy wymagają intensywnego pokazywania i mówienia o nich. Inspiracją do organizowania tego typu wydarzeń jest szerzenie wśród ludzi zainteresowania tą niedocenianą sztuką. Chcemy pokazać ją dosłownie, dać ludziom komiks do ręki oraz poprzez wystawy pokazać, jak komiks może się prezentować. Pragniemy ukazywać też pewną różnorodność tego zjawiska – mówił Michał Traczyk, organizator Poznańskiego Festiwalu Sztuki Komiksowej.

Ze zbiorów mógł skorzystać komiksowy fan w każdym wieku. Sama tematyka komiksów nie dotyczyła jedynie superbohaterów, biblioteka dała możliwość „zanurzenia” się w różne światy dzięki różnorodnym blokom. Na uczestników czekał panel mangowy oraz ten poświęcony tematyce zin, czyli horroru. Program festiwalu był bogaty także w spotkania z autorami reprezentującymi bardzo różne stylistyki i zakresy tematyczne. Na uczestników czekały również darmowe komiksy.

Spotkania i prelekcje

Wszystkie wydarzenia wchodzące w skład tego festiwalu były prowadzone w duchu konferencji naukowej „Komiksowe marginesy i marginalia”. Zaproszeni goście poruszali tematy problemowe dotyczące świata komiksów. Dużym zainteresowaniem cieszyły się wykłady dotyczące komiksowych wzorców męskości (oraz z czym się one wiążą), zjawiska wątków (post)sowieckich w amerykańskim komiksie superbohaterskim oraz o szkodliwym działaniu japońskich tekstów kultury na najmłodszych. Prelegenci próbowali odpowiedzieć także na pytanie: czy jest możliwe kreowanie nowej historii komiksów o tematyce „superhero” w związku z infantylnością dekonstrukcji najpowszechniejszych postaci?

Manga a komiks

Festiwal stawił w nowym świetle mangę – wciąż niesłusznie traktowaną jako „outsidera” na polskim rynku komiksu. Niesłusznie, bo to właśnie z Japonii pochodzi lwia część najpopularniejszych w Polsce zagranicznych komiksów. Mangi są popularniejsze niż komiksy o superbohaterach DC czy Marvela. Jest to możliwe mimo nagonki na nią obecnej w mediach od lat. Już od kiedy w Polsce pojawiła się znana nam wszystkim „Czarodziejka z księżyca” powstawały materiały prasowe, a nawet artykuły naukowe naprzemiennie nazywające mangę tanią pornografią i pochwałą bestialstwa i przemocy. Czy słusznie? Najczęściej teksty takie pisano na podstawie niezrozumianych fragmentów mang. Należy również pamiętać, że mangi tworzone są według innych wzorców kulturowych niż zachodnie komiksy, a więc to, co rażące dla nas, w japońskim komiksie może być uznawane za całkiem normalne.

– Jeśli po prostu uznamy komiks za sztukę sekwencyjną, a manga jest z pewnością sztuką sekwencyjną – mówi mgr Katarzyna Posłuszny – to mangę z pewnością można nazwać komiksem. Sami Japończycy traktują mangę i nasz komiks jako jedno medium. Różnica istnieje tylko w naszej świadomości! Czemu? W Polsce komiks wciąż traktuje się jako coś dla dzieci, a więc również tematy, które są w nich poruszane powinny być w naszym uznaniu proste, aby były zrozumiałe. Japoński komiks, mimo swojej popularności, wciąż pozostaje gdzieś jakby „z boku”. Inspiracja kulturą japońską często jest nieświadoma z powodu tego, jak bardzo ten japoński soft power się w nas wgryzł – dodaje. – Wpływ dziedzictwa kulturowego ze wschodu jest elementem polityki kulturalnej prowadzonej przez Japonię. Mimo tego zainteresowanie wytworami kultury japońskiej, w szczególności mangi czy anime, jest postrzegane jako coś niszowego, a osoby, które z nimi obcują, często są z tego powodu wyśmiewane.

Wieczór pełen emocji, czyli uroczysta gala

Punktem kulminacyjnym poznańskiego święta komiksu była uroczysta gala, podczas której  zostały ogłoszone nominacje do Orient Men 2023 oraz zwycięzca w głosowaniu na Najlepszy Zin PFSK 2023. Na początku sam organizator Michał Traczyk przypomniał o ważnym wydarzeniu z przeszłości związanym z festiwalem – wymyślenie zeszytów komiksowych przez Michała Błażejczyka. Wskazał na ważność tego pomysłu, mówiąc o tym, że rzeczywistość komiksowa w innym wypadku wyglądałaby inaczej. Podczas jego przemówienia został ogłoszony Najlepszy Zin PFSK 2023. W tym roku do ścisłej czołówki przeszły cztery magazyny komiksowe – „Akt #0,0000 złotych”, „The Amazing Girl”, „Babski Zin. Przypływy i odpływy” oraz „Weird Wild West”. W tym roku podium współdzielili „The Amazing Girl” Rafała Szłapy oraz „Weird Wild West” Moniki Laprus-Wierzejskiej. Podczas tego niezapomnianego wieczoru zostały ogłoszone także nominacje do Orient Men 2023. Wśród branych pod uwagę kategorii znalazły się takie, jak najlepszy komiks zagraniczny, najlepszy scenarzysta, najlepszy rysownik, najlepszy komiks polski oraz dziecięcy.

Aleksandra Włodarczak, Olek Knobel