Wiele lat oczekiwania i w końcu fani Kolejorza doczekali się uroczystego otwarcia Muzeum Lecha Poznań. 19 grudnia 2022 roku był wyjątkowym dniem celebrującym stulecie klubu. Na ten moment możliwość zwiedzania miały osoby od lat związane z działalnością Lecha, ale już wkrótce będzie ono otwarte dla wszystkich!

Pomysł pojawił się już w 2006 roku. Poważniejsze plany zrodziły się przy przebudowie stadionu przed Euro 2012, jednak poszukiwanie eksponatów jest czasochłonne. Koszt wyniósł 2,5 mln zł i w całości został sfinansowany z budżetu klubu. Muzeum zajmuje niewielką przestrzeń, bo około 100 m2, ale jest idealnie zagospodarowane. Znajduje się ono w samym sercu stadionu, blisko szatni i wyjścia na murawę, więc będzie jednym z punktów stadionowych wycieczek.

Na uroczyste otwarcie zaproszenia otrzymały osoby, które tworzyły klub w przeszłości, pasjonaci sportu oraz cała rodzina Lecha Poznań (między innymi właściciel Piotr Rutkowski i jego ojciec Jacek). Pojawili się także Wojewoda Wielkopolski i Prezydent Miasta Poznania, co wskazywało, że środowiska polityczne są związane z tym przedsięwzięciem. Udało nam się porozmawiać z jednym z uczestników – Maciejem Markiewiczem, który niegdyś był bramkarzem klubu, potem sportowym działaczem, a następnie rzecznikiem prasowym Lecha Poznań i nieustannie wielkim kibicem, jednym słowem: żywą encyklopedią Kolejorza. Zapytany o osobiste znaczenie, jakie niesie dla niego muzeum, odpowiada:

– Ogromne znaczenie ma dla mnie to muzeum, bo stanowi namacalny dowód na to, że tradycja Lecha jest tworzona przez pokolenia. Świetnie, że klub ma szacunek dla dokonań ludzi, którzy tworzyli go od 1922 roku do chwili obecnej.

To miejsce zdecydowanie łączy w sobie przeszłość i teraźniejszość. Podziwiać w nim możemy wiele eksponatów i pamiątek po historycznych klubowych wydarzeniach, między innymi nagrodę dla zawodnika meczu, którą otrzymał Bartosz Bosacki po spotkaniu z Kostaryką na Mistrzostwach Świata w 2006 roku. Innym obiektem wartym uwagi jest mała trybuna z krzesełkami ze starego stadionu. Można oglądać z niej gole zdobyte przez Lecha w trakcie rozgrywek w europejskich pucharach. Na swój kącik zasłużył także Robert Lewandowski. Najciekawsza atrakcja muzeum to kasa biletowa, która jest odtworzeniem budki ze stadionu na Dębcu. Zwiedzający mogą odebrać imienny bilet będący kopią zaproszenia, jakie otrzymywali kibice na słynny mecz z FC Barceloną. Zapytaliśmy Macieja Markiewicza, czy znajdują się tam pamiątki z czasów jego kariery.

– Rzeczy związane z moją karierą są w Sali Legend. Jestem zbyt mało znaczącą postacią, żeby znaleźć się w tym muzeum – odpowiedział skromnie. – Można zobaczyć tam bardzo dużo eksponatów świadczących o tym, że historia została dobrze udokumentowana. Ślady tej najstarszej były najtrudniejsze do zdobycia. Starałem się pomóc w wyposażeniu ekspozycji, zachęcając osoby, które posiadały znaczące przedmioty do naszej kolekcji, do ich udostępnienia. Rozmowy raz kończyły się powodzeniem, a raz porażką – dodaje.

Dokładna data otwarcia muzeum dla zwiedzających jest nieznana. Będzie to przełom stycznia i lutego bieżącego roku, kiedy wystartuje runda wiosenna rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Organizatorzy potrzebują czasu na zsynchronizowanie bramek wejściowych z systemem biletowym, w którym będzie można nabywać wejściówki.

Marika Bartkowiak