4 kwietnia do Poznania zawitał Minister Nauki, Dariusz Wieczorek. Spotkanie otwarte dla studentów wielkopolskich uczelni odbyło się na Wydziale Prawa i Administracji UAM. Nie obeszło się bez krytyki i paru gorzkich słów, u podstaw których leży sytuacja socjalna studentów oraz legendarny już DS Jowita.

Od samego początku atmosfera spotkania była napięta. W auli WPiA na Ministra oczekiwali przedstawiciele Poznańskiego Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej. Mieli ze sobą transparenty z hasłami: „Chcemy tanich akademików”, „Gdzie jest stołówka”, „Żądamy realnej reprezentacji” czy „Rezultatów, nie obietnic”. Tym ostatnim przywitali ministra wchodzącego do auli wraz z rektorką UAM Bogumiłą Kaniewską i prorektorką Joanną Wójcik.

Grupa protestujących studentów chciała zabrać głos podczas spotkania, jednak nie od razu jej go udzielono. Nie obyło się bez słownych przepychanek. W końcu jednak troje przedstawicieli odczytało swoje przemówienie. Zarzucali ministrowi, że spotkanie ma jedynie PR-owy cel oraz że:

– Zamiast dotrzymać obietnicy organizuje farsę: do niczego niezobowiązujące konsultacje społeczne.

– Woli pan słuchać ludzi, którzy z realnymi problemami studentów i studentek nie mają nic wspólnego – tu odnosili się do grona rektorów oraz samorządu studenckiego, który został określony mianem „niekompetentnego”, „skorumpowanego” i „niedecyzyjnego”. Wówczas przemawiającym odpowiedział śmiech zgromadzonych na sali przedstawicieli samorządowców, którym wytknięty został również fakt, jakoby za pieniądze uniwersytetu mieli organizować własne wyjazdy integracyjne. 

Protestujący żądali również uznania prawa do zrzeszania się studentów w związkach zawodowych i przedstawicielstwa w strukturach uniwersytetu. Na ten postulat Minister odpowiedział jednoznacznie, jednak już po wyjściu grupy protestujących:

– Nie będziemy rozmawiać z nikim innym niż Samorząd Studencki. Nie będzie rozmów ze związkami zawodowymi.

Zaraz po opuszczeniu auli przez protestujących Dariusz Wieczorek tak skomentował wydarzenia sprzed kilku minut:

– Rozumiem, że teraz możemy poważnie porozmawiać o problemach studentów – i dodał: – nie dajcie się wmontować w jakiekolwiek polityczne układy, to jest bardzo niebezpieczne, trzeba to potępiać i krytykować.

Jak rozwiązać problemy studentów?

Minister Nauki zaczął swoją wypowiedź od kilku podstawowych informacji. Powiadomił zgromadzonych studentów i studentki, że trwają prace nad nowelizacją ustawy o szkolnictwie wyższym, wokół której prosił o „robienie dobrego klimatu”. Zapewnił, że jego ministerstwo stawia na budowę i remont akademików oraz że zależy mu na tym, aby osoby studiujące nie musiały wyjeżdżać na zagraniczne uczelnie. Podkreślił, że miejsce Polski jest w Unii Europejskiej oraz że zależy mu na wysokiej jakości kształcenia (tu odwołał się do afery związanej z Collegium Humanum).

Dariusz Wieczorek zwrócił również uwagę na poruszony już wcześniej przez protestujących problem bardzo niskiej frekwencji w wyborach do samorządów studenckich. Według przemawiających zaledwie kilka procent studentów głosuje w wyborach do samorządów wydziałowych. Minister mówił o średnio 1% głosujących. Według niego możliwe, że potrzebna będzie ogólnouczelniana kampania profrekwencyjna. Problem może jednak leżeć gdzie indziej, osoby studiujące nie wiedzą bowiem, na kogo mogą głosować ze względu na prawie całkowity brak kampanii wyborczych. Przykładowo na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej post ze zdjęciami i krótkimi opisami osób kandydujących pojawił się na facebookowym profilu samorządu na dzień przed zakończeniem głosowania. Podobnie było np. na Wydziale Historii. Samorząd Wydziału Prawa i Administracji taki post opublikował trzy dni wcześniej.

Protestujący stwierdzili, że obecny stan rzeczy prowadzi do kolejnych nadużyć – sprzeciwiali się brakowi bezpośredniego głosowania na rektora i faktowi, że przedstawicielami i przedstawicielkami grona studenckiego jest kolegium elektorów złożone z 37 osób (z których prawie połowa to członkowie Parlamentu Studentów, pozostałe osoby zasiadają w Senacie Akademickim, są członkami rad samorządów wydziałowych albo komisji działających przy samorządzie, jedynie 8 osób z 37 nie pełni żadnej z wyżej wymienionych funkcji). Ponadto, żeby zostać elektorem należy posiadać zgodę na kandydowanie, oświadczenie o niekaralności oraz list motywacyjny, kandydatura zaś powinna mieć poparcie Przewodniczącego Samorządu Studentów, 5 przedstawicieli studentów w Senacie, 12 delegatów Parlamentu Samorządu Studentów i 100 studentów UAM, a to wszystko w przeciągu nieco ponad dwóch tygodni (od 29 stycznia, gdy Samorząd ogłosił nabór, do 15 lutego) przypadających na czas zimowej sesji egzaminacyjnej. Nic więc dziwnego, że w kolegium elektorów zasiadają prawie wyłącznie członkowie Samorządu.

Pytania do ministra

W czasie przeznaczonym na pytania studentki i studenci zgromadzeni na sali pytali między innymi o możliwość poprawy sytuacji doktorantów (objęcie pomocą socjalną lub urlopami macierzyńskimi), a także o rozszerzenie stypendium rektora o działalność społeczną lub organizacyjną. Padł również pomysł zatrudniania studentów do pracy naukowej przy różnych projektach badawczych, co mogłoby ich zachęcić do podejmowania działalności naukowej.

Dariusz Wieczorek obiecał przede wszystkim uelastycznić system przyznawania stypendium rektorskiego. Obecnie największe znaczenie w zdobyciu stypendium ma średnia ocen i osiągnięcia naukowe. Minister opowiada się za tym, by większą uwagę poświęcono działalności społecznej oraz kulturalnej. Pozwoliłoby to na docenienie aktywnych studentów, szczególnie osób działających w samorządach, na których rolę zwracał uwagę przez całe spotkanie. W tym aspekcie zapowiedział prace ministerstwa nad wsparciem samorządów i nadaniem im większej sprawczości. Wieczorek wyraził także niezadowolenie w kwestii działalności organu Rady Uczelni. Obecnie w skład Rady Uczelni wchodzi dziewięć osób, w tym osiem powoływanych przez senat, spośród których połowę stanowią osoby spoza wspólnoty Uniwersytetu oraz przewodniczący samorządu studenckiego. Absurdem według niego jest to, iż organ ten jest regularnie dofinansowany, jednakże przedstawiciel samorządu studenckiego nie otrzymuje za swój udział żadnego wynagrodzenia, w przeciwieństwie do reszty członków.

Na pytanie odnośnie przyciągnięcia na polskie uczelnie studentów z zagranicy odpowiedział, że jest to istotny aspekt dla Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zapewnił, że będą rozważane możliwe rozwiązania ułatwiające szybsze uzyskanie wiz dla osób z zagranicy oraz program wsparcia dla nich. Ministerstwo ma też zająć się poprawą sytuacji doktorantów oraz możliwością zatrudnienia studentów przy projektach badawczych.

Dariusz Wieczorek poruszył również temat polityczności uczelni. Zapewnił, iż nie będzie kontynuowana polityka finansowania uczelni w oderwaniu od rankingów i metodą przyznawania większych środków finansowych wyłącznie ze względu na powiązanie władzy uczelnianej z daną partią polityczną. 

Na zakończenie spotkania prowadzący wręczyli ministrowi postulaty samorządu studentów UAM. Wieczorek obiecał, że spojrzy na nie i uwzględni przygotowując nowelizację ustawy „Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce”. Postanowił także jeszcze raz zaakcentować, że według niego reprezentować studentów mają samorządy studenckie, a nie związki zawodowe. Polityk nie ma zamiaru wziąć pod uwagę postulatów Poznańskiego Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej, mimo grudniowych zapewnień wygłoszonych w Jowicie.

Karolina Szmygin, Agnieszka Olejnik