Okres zimowy to bardzo często chwila na mały oddech. Sięgnij zatem po ulubioną herbatę, okryj się kocem, a następnie pozwól się oddać tym książkowym propozycjom, które według mnie są w stanie Cię dodatkowo otulić w te zimowe wieczory.

„Sen o okapi” Mariana Leky

„Sen o okapi” autorstwa Mariany Leky to dzieło z kategorii literatury pięknej, którego lektura jest równie barwna co jego piękna okładka. Pisarz zgrabnie łączy ze sobą obyczajowe wydarzenia z onirycznym, fantastycznym światem, którego fabułę budują sny. Za każdym razem, gdy Selmie przyśni się tytułowe okapi, w ciągu doby jeden z mieszkańców wioski może paść ofiarą ogromnego nieszczęścia. Wszystko to jest przeplatane humorem, opisem dojrzewania i cudownych przyjaźni. Zawiera w sobie zarówno historie życia, jak i śmierci. Ta pozycja zapewni czytelnikowi wachlarz emocji, wzruszeń, ale również otuli swoim ciepłem i czułością.

„Szafa” Olga Tokarczuk

Nazwisko Tokarczuk nie powinno się wydawać nikomu obce. Nie przychodzę jednak z nagrodzonymi „Biegunami”, lecz z małym zbiorem opowiadań. „Szafa” proponuje nam 3 historie, które wciąż utrzymują nas w onirycznych, fantastycznych klimatach. Przyznam, że dla mnie było to pierwsze spotkanie z twórczością noblistki. Myślę, że zapoznanie się z autorem za pomocą krótkich form może okazać się ciekawą przygodą, szczególnie w przypadku autorki o tak obrazowym i kwiecistym języku. Cytując jedną z opinii zawartych w „Svenska Dagbladet”, którą można znaleźć przy opisie tego dzieła: „Książki Olgi Tokarczuk dowodzą, że tak zwaną rzeczywistość trzeba szturchnąć – pokazać z innej strony lub opatrzyć znakiem zapytania – żeby ujawniła nam się w całej swej złożoności”. Może zatem ty też skusisz się odkryć, co skrywa się za drzwiami tytułowej szafy?

„Dożywocie” Marta Kisiel

„Dożywocie” to pierwszy tom z serii o tym samym tytule. Kisiel prezentuje tutaj przyjemną mieszankę życia codziennego, realiów wraz ze stworzeniami oraz zjawiskami nadprzyrodzonymi. Nie mamy tutaj natłoku zwrotów akcji i napięcia. Książka ta oferuje nam jednak dobrą dawkę humoru (nawet czarnego) wraz z wyrazistymi i różnorodnymi postaciami. Głównym bohaterem jest Konrad Romańczuk, pisarz, którego poznajemy w momencie przeprowadzki do domu pośrodku niczego –Lichotki. Znajdują się tam już jednak pewni „wyjątkowi” lokatorzy, tj. anioł w bamboszkach, nieszczęsny Szczęsny, pradawny stwór Krakers, 4 utopce oraz Zmora. Jest to pozycja dalej utrzymująca nas w fantastycznym świecie, lecz z dodatkiem dobrych dialogów i przeróżnych perypetii w Lichotce. Jak można przeczytać w opisie: „[…] święty spokój to ostatnie, na co w Lichotce może liczyć człowiek. Nieczłowiek zresztą też…”. „Dożywocie”, razem z jego całą dożywotnią serią, może porwać każdego, niezależnie od wieku.

Wymienione wyżej książki pozwolą oderwać się od stresów życia codziennego i pomogą odkryć nowe, przeróżne światy. Z tego powodu te pozycje idealnie nadają się na zimowe wieczory. Zachęcam, żeby w trakcie tej przerwy zanurzyć się w lekturze i spróbować się porwać tym fantastycznym historiom. Herbata już gotowa?

Julia Seklecka